środa, 12 czerwca 2013

Syriusz - Misja


Patrzałem z góry na suk...wilczyce.
Odwróciłem na moment wzrok,by spojrzeć na Ness.Szczerze,też mi się nie podobało zdrobnienie "Nessi" ale cóż.
Ona spojrzała na mnie ślepo,niebieskimi oczkami.Uśmiechnąłem się,ona wyszczerzyła lekko ząbki.
Nie wiedziałem,co w niej takiego jest,że Seth się w nią wpoił...Jest o niego o wiele młodsza. (Wybaczcie,moje skojarzenie które są ZŁE ._.)
No trudo,serce nie sługa.Nagle,poczułem ból w pysk.Spojrzałem kątem oka na wilczycę na której siedziałem.Miała czerwoną łapę. 'Dziś zginie c:'
Krew w momencie zrobiła się czarna,a ja właśnie wtedy przyłożyłem metalowe pazury do krtani.Chciałem to zrobić,teraz.Nie dlatego że mnie ledwo co drasnęła,ale dlatego że nie pozwolę na zakłócanie spokoju małej wilczycy.Rzuciłem się jej do gardła,a ona mi.
(Ktoś z obecnych?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz