Włożyłam koszule tak jak kazała mi Misty.
-Seth?-wyszeptałam cicho
-Tak mała?-odwrócił się w moją stronę z uśmiechem
-Możesz mnie zapoznać z innymi w sforze?-zapytałam nieśmiało
-Jasne że tak.-odparł i wyszliśmy z domu.Wybiegłam radośnie na świeże powietrze,a Seth szedł za mną I pilnował bym się nie przewróciła w biegu o rękawy koszuli Misty.Nagle na drodze napotkaliśmy Misty,jakąś wilczycę i starszego wilka.Szybko schowałam się za Setha.Odchylilam lekko głowę zza grzbietu wilka.
-kto to?-zapytałam cicho
(Seth?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz