Był słoneczny dzień. Przechadzałam się przez nieznany dotychczas mi las. Byłam zauroczona niektórymi miejscami. Jeszcze wczoraj znalazłam wodospad, a dzisiaj już jestem w lesie. Zmieniłam się w postać wilka i postanowiłam coś upolować. Jednak szczęście mi nie dopisało i mały, szary króliczek uciekł zadowolony. Zrezygnowana poszłam szukać jakiejś nory, w której mogłabym się przespać. Zamiast na jaskinię trafiłam nad rzekę, gdzie była tam brązowa wadera. Podeszłam do niej.
< Misty? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz