środa, 12 czerwca 2013

Jacob - Wpojenie???

-Wybacz mi powinienem , Cię pilnować-powiedziałem wściekły sam na siebie.
-Jacob, to nie twoja wina-zaczęła.
Nagle usłyszałem otwierające się drzwi.
Wstałem szybko,ale do pokoju Eleny weszła Misty.
-Spokojnie Jacob-zaśmiała się.
Usiadłem z powrotem na krześle.
Przywódczyni położyła przy Elenie koszyk z ziołami i jedzeniem.
-Taki mały podarunek-powiedziała.
Poprosiła mnie,żebym poszedł z nią do kuchni i przyrządził dla Eleny zioła.
Zrobiłem to i po 5min. wróciłem do jej pokoju.
Misty siedziała z nami dość długi czas i wszyscy rozmawialiśmy.
Po jakiejś godzinie, wyszła z domu Eleny.
-Eleno muszę Ci w końcu, coś powiedzieć-zacząłem
-Tak?-zapytała.
-Wpoiłem się w Ciebie-wydusiłem z siebie.
(Elena??)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz