Już od dawna czułem zapach jakieś sfory, szłem bez jedzenia już jakieś
kilka dni, zmieniłem się w wilka, w tej postaci jakoś nie odczuwałem aż
tak głodu no i byłem bardziej bezpieczny, zapach stawał się coraz
intensywniejszy, ktoś biegnie, wyczułem to. Nagle zza drzewa wyskoczył
czarny wilkołak skoczył na mnie i przewrócił mnie na plecy za nim
przybiegły jeszcze dwa inne:
"Coż ty za jeden?"
"Jestem James..."
"Co tu robisz?"
"Szukam sfory"
<<Seth?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz