Uśmiechnąłem się szeroko.
- Dzięki, Alice. - Wyciągnąłem rękę po bransoletkę. Dziewczyna wręczyła mi ją i przyglądała się jak ją sobie zawiązuję.
- I jak? - spytałem.
- Idealnie. - Kiwnęła głową. Zaśmiałem się szczerze i wstałem.
- Idę zobaczyć czy nie pojawili się intruzi, biegniesz? - zaproponowałem.
- Chętnie. - Pomogłem jej wstać i ruszyliśmy na zwiady.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz