Biegłem przez las pod postacią wilka.
Polowałem na wampiry,ale żadnego chwilowo nie było w pobliżu.
W końcu znudziło mi się szukania igły w stobu siana.
Poszedłem na otwartą łąkę i tam się położyłem.
Nagle poczułem znajomy zapach.............wampira.
'Jak ich szukam ,to ich nie ma, a jak nie szukam ,to są'-pomyślałem wściekły.
Poderwałem się i zacząłem biec za zapachem.
Skręciłem szybko niedaleko klifu, po chwili zobaczyłem wampira, który stał i się rozglądał.
Skoczyłem w jego stronę, ale w tym samym momencie ,również zza krzaków, wyszedł czarny wilk.
(Seth dokończ)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz